KOMUNIKATY DUSZPASTERSKIE
TELEFON W RAZIE NAGŁYCH PRZYPADKÓW 782-88-48-48
PATRON » RADZYM GAUDENTY Waleriana Występskiego »

RADZYM GAUDENTY - Życie i działalność

Walerian Występki



RADZYM GAUDENTY ARCYBISKUP GNIEŹNIEŃSKI



Radzym-Gaudenty występuje pod dwoma imionami, bowiem w XI wieku prawie powszechny był zwyczaj używania imienia słowiańskiego i łacińskiego. U osób duchownych częściej było w użyciu imię łacińskie. 1)
Imię czeskie Radim a polskie Radzim oznacza ,,dający radość”, natomiast łacińskie Gaudenty wywodzące się od słowa gaudes, czyli radosny, wesoły. Imiona oznaczają więc osobę o pogodnym usposobieniu. 2)
W niniejszym opracowaniu imię Radzym przyjęto według dokumentu Stolicy Apostolskiej-Świętej Kongregacji Kultu Bożego z 1970 r. 3)
Radzym urodził się między rokiem 960-970 jako syn księcia Sławnika, pana na Libicach nad rzeką Cydliną w Czechach. Ojciec pochodził z chorwackich książąt plemiennych z północno-wschodnich Czech, skoligaconych z dynastią saską Ludolfingów. Spore księstwo Sławnikowiców zajmowało wschodnią część Czech, w dorzeczu Łaby, granicząc ze Śląskiem i Morawami. Jego władcy podlegali książętom czeskim, ale jednocześnie rywalizowali z nimi i prowadzili odrębną politykę. Byli związani z dynastią cesarską węzłami rodzinnymi. 4)
Imienia jego matki nie znamy. Sławnik miał żonę Strzeżysławę spokrewnioną z czeskim rodem Przemyślidów, z którego pochodził św. Wacław patron Czech. Relacje źródłowe zgodnie chwalą jej przymioty: pobożność, czystość obyczajów, chojność w jałmużnach, pocieszanie smutnych, opiekę nad wdowami i podróżnymi. 5)
Sławnik zmarł w 981 r. a Strzeżysława w 987 r. Posiadali sześć synów: Sobiesława, Sobiebora, Spytimira, Pobrasława, Poraja , Wojciecha (późniejszego biskupa w Pradze uznanego świętym) i Czasława, oraz kilka córek. W ich domu wychowywali się też dwaj bracia przyrodni Radzym i zapewne Radła. 6)
Od najmłodszych lat widzimy u boku Wojciecha jego wychowawcę Radła do posług i towarzysza zabaw, oraz Radzyma. Dzieciństwo ich upływało w dostatniej atmosferze domu rodzicielskiego. Książęca rezydencja Libice była zbudowana na równinie, gdzie rzeka Cydlina wpływa do Łaby. Otaczały ją pola, łąki i lasy. Przyroda nastrajała do melancholii, ale wewnątrz grodu kipiało życie dworskie. Gród miał kościół pw. Marii Panny, tutaj więc
zapoczątkowali życie religijne, którego pilnowała Strzeżysława. Zapewne początkowo uczyli się we dworze pisania i czytania na tekstach religijnych.
Pamięciowo opanowywali pacierz, teksty psalmów i psałterza. Nauczycielem ich był zapewne jeden z duchownych rezydujących na dworze Sławnika. 7)
Bracia różnili się temperamentami: świątobliwość znamionowała Wojciecha, Radła był przedsiębiorczy, ale do Wojciecha nie przylgnął, Radzym wyrastał w cieniu Wojciecha i odznaczał sią wiernością, dojrzewając do przyszłych zadań.
Sławnik odesłał Wojciecha, Radłę i Radzyma na służbę bożą, każdego w swoim czasie. 8) Wyższy stopień wykształcenia zapewniała szkoła katedralna w Magdeburgu. Pierwsi dwaj studiowali tam w latach 973-980, potem dołączył Radzym. 9) Nauka obejmowała siedem sztuk wyzwolonych: gramatykę, retorykę i dialektykę oraz arytmetykę, geometrię, muzykę i astronomię. Wykładano w języku łacińskim i niemieckim.
Kiedy w 982 r. Wojciech zostaje biskupem w Pradze Radzym przebywa w jego otoczeniu. Odtąd koleje życia obu braci splatają się nierozdzielnie. 10) Ich sześcioletni pobyt w Pradze zakończył się opuszczeniem miasta. Powodem było nieposłuszeństwo wobec praw bożych diecezjan i nieodpowiednie stosunki religijno-moralne w Czechach, gdzie stosowano wielożeństwo, handel niewolnikami chrześcijańskimi, a duchowieństwo niezachowywało celibatu. 11)
Jesienią 989 r. udali się do Włoch z zamiarem odbycia pielgrzymki do Ziemi Świętej. Biskup Wojciech i nieodłączny Radzym poznawali Rzym Stolicę Apostolską i Kościół katolicki u szczytu- ludzi, instytucję, politykę. Spotkali też regentkę Teofano wdowę po cesarzu Ottonie II (zm. 983 r.) oraz ich syna cesarza Ottona III. Cesarzowa obdarowała ich pieniędzmi na drogę do Ziemi Świętej ile mógł unieść Radzym z prośbą o modlitwę za duszę męża. Rezygnując z podróży do Jerozolimy Wojciech rozdał pieniądze ubogim. Za radą papieża Jana XV szukali miejsca do życia kontenplacyjnego. Kilka dni przebywali u Benedyktynów na Monte Casino, a potem u pustelników św. Romualda w Pereum pod Rawenną, a także wśród mnichów u ascety św. Nila w Valleluce koło Gaety, który dał im list polecający do greka Leona opata klasztoru świętych Bonifacego i Aleksego na Awentynie pod Rzymem. Tam poprosili o przyjęcie do zakonu za zgodą papieża. Biskup Wojciech i Radzym złożyli profesję i otrzymali habity mnisze w Wielki Czwartek 17 kwietnia 990 r. a w Wielką Sobotę zwisające z głów kaptury. Zostali zaliczeni do grona braci benedyktyńskiej. Radzym przybrał zakonne imię Gaudenty. W ten sposób ,,dał przykład człowieka stanowczego” i stał się dwojako w stosunku do biskupa Wojciecha bratem wedle ciała i ducha.
Klasztor był szkołą wyrzeczenia się dóbr doczesnych, pychy, wyniosłości i przyjemności oraz surowego i wszczemięźliwego życia a także umartwienia ciała. Regułę zakonu na Awentynie określano jako najznakomitszą na zachodzie Europy. Nauka tam podawana zespalała tradycje greckie i łacińskie. Życie klasztorne toczyło się w trzech kręgach: modlitwa, czytanie i praca fizyczna. 12) W czasie pobytu w klasztorze Radzym studiując przygotowywał się do stanu duchownego.
Awentyński klasztor był wówczas ośrodkiem żywego ruchu umysłowego, którego istotę można określić mianem ekumenicznego. Stąd wychodzili misjonarze ewangelizować kraje i ludy pogańskie.
Jesienią 992 r. Radzym opuszcza klasztor i towarzyszy biskupowi Wojciechowi w powrocie do Czech na wezwanie papieża. 13) Druga faza pasterzowania praskiego okazała się uciążliwa a politycznie niedogodna i zakończyła się rzuceniem przez Wojciecha klątwy kościelnej na ród Wrszowców. 13)
Na przełomie lat 994-995 ponownie Radzym z Wojciechem wrócili do Rzymu na Awentyn, gdzie brać zakonna przyjęła ich z otwartymi ramionami. Obydwoje w dalszym życiu zakonnym znaleźli upragniony spokój i obcowanie będąc skołatani niepowodzeniami w Pradze. Za względu na godność książęcą wraz z Wojciechem Radzym był z pewnością zapraszany na spotkania z osobistościami tamtych czasów tj. ,,mądrych mężów”-greków i łacienników. Wspomniany już opat klasztoru Leon miał rozległe znajomości i kontakty w ówczesnym świecie. 14)
Niedługo obydwoje pozostawali na Awentynie, gdzie Radzym otrzymał święcenia diakonatu i sakrament kapłaństwa. Na rzymskim synodzie 24-26 maja 996 r. metropolita Moguncji Willigis, której podlegała diecezja praska, wymógł nakaz ponownego powrotu Wojciecha do Czech. Papież Grzegorz V mając rozeznanie, iż powrót biskupa może okazać się niemożliwy złagodził swoje postanowienie o tyle, że warunkowo pozwolił Wojciechowi udać się na misje wśród pogan, gdyby Czesi wzbraniali się przyjąć go w Pradze. 15)
Celem pogłębienia wiary w słuszność drogi Wojciech i Radzym odbyli we Francji w okresie lata 996 r. pielgrzymki do grobów św. Marcina w Tours, św. Dionizego w St. Denis pod Paryżem, św. Maura w St. Maur i św. Benedykta do Fleury. Potem w czasie jesieni 996 r. dwukrotnie spotkali się w Moguncji z cesarzem Ottonem III. Tutaj dowiedzieli się o najeździe na rodzinne Libice i śmierci pięciu braci wraz z rodzinami, których zamordowanie nastąpiło 27 września 995 r. przez wrogi ród Wrszowców. Powrót do Pragi okazał się niemożliwy. Czesi nie chcieli mieć biskupa z wymordowanej przez siebie rodziny Sławnika. Radzym świadomie podjął wówczas decyzję o misji przy boku biskupa Wojciecha. Od metropolity Moguncji otrzymawszy błogosławieństwo na drogę do Polski, która prowadziła przez niemiecką Saksonię, Węgry i Słowację. Granice Polski przekroczyli przez przełęcz dukielską zwaną (drogą węgierską). Szli na Duklę do Krakowa a stamtąd do Gniezna, gdzie przybyli na przełomie lutego i marca 997 r. Tutaj spotkali swego najstarszego brata Sobiesława (głowę rodu Sławników), będącego jako komes na służbie wojskowej u księcia Bolesława Chrobrego. 16)
Pobyt obu braci w Polsce trwał kilka tygodni (4-6) w lutym i marcu 997 r. Radzym był współorganizatorem wyprawy misyjnej do Prus w porozumieniu z księciem polskim, któremu zależało na zaszczepieniu chrześcijaństwa w tym kraju i wzmocnienia Polski nad morzem. Chrystianizacja Prus dałaby Polsce szereg korzyści politycznych i ekonomicznych. 17)
Wyprawie przewodniczył bp. Wojciech a poszli z nim Radzym i prezbiter Bogusza-Benedykt, najprawdopodobniej znający język pruski. Trasa podróży wiodła w kierunku Bałtyku. Bolesław Chrobry wyposażył ich w łódź i trzydzieśći zbrojnych wojów do obrony i pomocy w drodze. Z Gniezna podróżowali konno drogą lądową do Wyszogrodu (obecnie Fordon dzielnica Bydgoszczy). Dalej dopłynęli łodzią wzdłuż Wisły do miasta Gdańska na początku kwietnia. Kronikarze podają, że miłosierny Bóg błogosławił ich przybyciu a gromady ludu przyjmowały chrzest. 18) Zapewne kapłani Radzym i Bogusza uczestniczyli w przygotowaniu tego obrzędu i udzielaniu chrztów przez kilka dni.
Po odesłaniu zbrojnych w połowie kwietnia wylądowali na ziemii pruskiej, na wschód od dolnej Wisły i Nogatu. 19) Głosić ewangelię poganom zamierzali ugodowo a nie zbrojnie pod przymusem. Pierwsze spotkanie z Prusami okazało się dla misjonarzy bardzo niepomyślne. Nie zrozumięli się wzajemnie a bp. Wojciech został uderzony wiosłem. Gościny udzielił im bliżej nie określony ,,pan wsi”. Następnego dnia bp. Wojciech wygłosił przemówienie do gremium, zapewne stanowiące organ władzy. Mówił o jedynym chrześcijańskim Bogu-Stwórcy, poza którym nie ma innego. Wzywał aby porzucili głuche i nieme bożki i uznali imię Jego a zasłużą na zbawienie. Słowa te wywołały oburzenie zgromadzonych a nawet pogróżki śmierci. Prusowie nocą wywieźli ich łodzią na przeciwną stronę zatoki. Misjonarze po pięciu dniach wyruszyli ponownie do Prus. W porze południowej zatrzymali się na polanie, prawdopodobnie stanowiącej miejsce
ich kultu. Radzym odprawił tam Mszę świętą a Wojciech przyjął eucharystię, po czym posilili się i odpoczywając zasnęli. Zastali ich tam Prusowie i skrępowali a pogański kapłan Sikko zadał oszczepem Wojciechowi cios śmiertelny. Inny Prus odciął mu głowę, którą umieścili na palu twarzą odwróconą w stronę Polski. 20) To tragiczne wydarzenie stało się w piątek 23 kwietnia 997 r.
Żywot Pierwszy o św. Wojciechu podaje, że w przeddzień jego męczeńskiej śmierci Radzym miał wróżebny sen, który opowiedział Wojciechowi. Stanąwszy przed ołtarzem zobaczył na nim złoty kielich napełniony winem. Kiedy zechciał się napić powstrzymał go przed tym ministrant mówiąc, że jest ono przeznaczone dla biskupa na dzień jutrzejszy. Na to odpowiedział Wojciech: mój synu, oby Bóg dał pomyślny obrót temu widzeniu. Na złudnym śnie nikt nie powinien polegać. 21)
Męczeńska śmierć św. Wojciecha stanowiła przełom w życiu Radzyma. Rozpoczęła się druga, niepodobna do pierwszej część jego życia, która dotąd ukrywała się w cieniu brata. Zwrot ten od razu naznaczony był krzyżem. 22)
Prusacy Radzyma i Bogusza pozostawili przy życiu i związanych uprowadzili. Wypuszczeni po jakimś czasie na wolność powrócili na dwór księcia polskiego jako zwiastuni bolesnej wieści śmierci bp. Wojciecha. 23) Radzym zdając relacje o zaszłych faktach niewątpliwie potem brał udział w wykupieniu zwłok brata i sprowadzenia do stołecznego Gniezna. Podobnie jak starszy jego brat Sobiesław związał się z Bolesławem Chrobrym i jego planami politycznymi. 24)
Po ustaleniu z księciem spraw dotyczących rozwoju Kościoła w Polsce, Radzym udał się do Rzymu pod koniec 997 r. z wieścią o śmierci Wojciecha a może z opisem jego męczeństwa. Na stały pobyt obrał klasztor na Awentynie, gdzie w latach 989-992 i 995-996 przebywał jako mnich. Tam znalazł odpowiednie warunki do nadania formy pisemnej, sobie tylko znanym, szczegółom życia i działalności bp. Wojciecha. Jako naoczny-koronny świadek jego nauczania i męczeńskiej śmierci był informatorem dla benedyktyna Jana Kanapariusza przy redagowaniu jego żywota. Można uznać późniejszego opata Jana Kanapariusza jak i Radzyma za współautorów spisanego Pierwszego Żywota biskupa Wojciecha zwanego ,,Rzymskim” do starań o przyszłą kanonizację. Radzym zaangażował się bowiem w zainicjowane przez cesarza Ottona III starania o wspomnianą kanonizację. Był jednym z dwóch, obok Boguszy, świadków mogących złożyć relację przed delegatami Stolicy Apostolskiej o przebiegu męczeństwa. Brał udział także w pertraktacjach o utworzeniu metropolii w Polsce. 25) Któż nadawał się lepiej do reprezentowania interesów księcia i Kościoła polskiego, niż brat św. Męczennika i nieodłączny towarzysz jego życia, jakim był Radzym.
Obydwie sprawy Radzyma kanonizacyjna i dyplomatyczna zostały załatwione. Przyjmuje się, że ogłoszenie kanonizacji św. Wojciecha nastąpiło podczas uroczystości kościelnych świętych Piotra i Pawła w Rzymie 29 czerwca 999 r. w formie publikacji słownej. Kult jego przyśpieszył usamodzielnienie kościoła polskiego. 26) Radzym odwołany z opactwa na Awentynie otrzymał inwestyturę i został konsekrowany na biskupa przed 2 grudnia 999 r. Tego bowiem dnia w dokumencie przywileju cesarza Ottona III wystawionym dla klasztoru Farfa pod Rzymem między innymi podpisami uwidoczniony został Radzym-Gaudenty z tytułem ,,arcybiskup św. Wojciecha męczennika”. Święceń biskupich udzielił jemu zapewne papież Sylwester II na Lateranie. Radzym musiał cieszyć się dużą powagą, skoro ustanowiono go arcybiskupem. Powody były dwa: ze względu na przyjazne stosunki łączące go z dworem polskim i ze względu na osobę św. Wojciecha. 27)
Cesarz Otton III dowiedziawszy się o cudach, które Bóg zdziałał przez upodobanego sobie męczennika Wojciecha, postanowił odbyć pielgrzymkę do jego grobu w Gnieźnie dla oddania czci i modlitwy. Do Polski wyruszył Radzym wraz z licznym orszakiem cesarskim, składającym się z rzymskich i niemieckich dostojników świeckich i kościelnych jeszcze w grudniu 999 r. po świętach Bożego Narodzenia. 28) Szlak pielgrzymki cesarza prowadził z Rzymu przez Rawenne-Werone-Staffelsee-Ratysbone-Żytyce-Miśnie-Budziszyn-Iławe. Na terenie Polski od Iławy do Gniezna prowadził pielgrzymów książe Bolesław Chrobry przez Głogów-Śrem-Poznań-Ostrów Lednicki. Podczas drogi na postojach a nawet w kulbakach spotykał się Otton III z Radzymem na pacierzach z wojciechową intencją. 29) Do Gniezna mogli przybyć w dniach 6-7 marca 1000 r. Niezwłocznie w dniach 8-10 marca tegoż roku odbył się zapowiedziany Zjazd-Synod Gnieźniński, na którym oprócz cesarza główną rolę pełnił kardynał oblacjonariusz Robert jako legat papieża Sylwestra II. 30) Uczestnikami byli w znacznej liczbie dostojnicy kościelni i świeccy.
Na synodalnym posiedzeniu ogłoszono pierwszą w Polsce metropolię gnieźnieńską i dokonano intronizacji Radzyma a także utworzono cztery biskupstwa: w Gnieźnie, Kołobrzegu z biskupem Reinbernem, w Krakowie z Popponem i Wrocławiu z Janem. Biskup poznański Unger został niezależny. Podczas obrad z cesarzem Bolesław Chrobry zyskał dla siebie nazwę brata i współpracownika cesarstwa oraz przyjaciela i sprzymierzeńca narodu rzymskiego. Cesarz uznał go za godnego korony królewskiej, co zaświadczył włożeniem na jego głowę swego diademu cesarskiego. Tym gestem cesarz scedował też swoje uprawnienia w zakresie inwestytury kościelnej w Polsce. Spodkanie zakończono obustronnymi darami. Cesarz ofiarował jako relikwię gwóźdź z krzyża Chrystusa i włócznię św. Maurycego jako znak władzy. Otton III ufundował też trzy złote płyty na ołtarz, gdzie ułożył relikwie św. Wojciecha. W dowód uznania Bolesław Chrobry ofiarował cesarzowi relikwię ramienia św. Wojciecha. 31) Trzej ordynariusze nowo erygowanych diecezji polskich otzymali sakrę biskupią zapewne z rąk swego metropolity Radzyma, a być może i legatów papieskich.
Wskutek wymownego gestu, tak ze strony cesarza Ottona III jak i papieża Sylwestra II, Polska otrzymała swoją metropolię i uniezależniła się od niemieckiego metropolity w Magdeburgu, co wówczas z powodu ciągłych zatargów i nieporozumień między obu państwami miało swoje odniesienie. Metropolia w Gnieźnie była też pierwszą w rozległej słowiańszczyźnie. Pozycja Radzyma miała donośne znaczenie. 32)
Odtąd nie ma wiarygodnych źródłowych wiadomości dotyczących życia i działalności pasterskiej Radzyma. Wiadomo, że u początku swoich rządów natknął się na postawiony protest odnośnie praw biskupa Poznania. Uczeni dyskutują do tej pory dlaczego bp. Unger nie poddał się jurysdykcji Radzyma. Bez wątpienia Unger współorganizował w swoim zakresie Synod Gnieźnieński.
Radzym założył fundamenty organizacyjne Kościoła w Polsce pod przyszłe duszpasterstwo, ustalił liturgię, szkolnictwo biskupie a także kancelarię i rocznikarstwo. Teren był częściowo przygotowany przez biskupów misyjnych Jordana i Ungera ewangelizujących już od 968 r. W niedawno nawróconym kraju borykał się jednak z pozostałościami pogaństwa, by krzewić i utrwalać wiarę. Życzliwy stosunek Bolesława Chrobrego do Kościoła ułatwiał Radzymowi działalność organizacyjną. Pracę duszpasterską opierał w nielicznym duchowieństwie. Posługę pasterską prowadził na zasadzie misji a Gniezno było jego bazą. Stąd przypuszczenie, że nie rezydował tam na stałę. Nauczony przykładem swego brata św. Wojciecha przemierzał rozległe tereny diecezji. Inicjował budowę kaplic lub kościołów osadzając tam kapłanów jeśli było to możliwe. 33) Zapewne z księciem polskim współdziałał w sprowadzeniu eremitów z Pereum we Włoszech, którzy przybyli do Polski na początku 1002 r. Klasztor dla nich w Międzyrzeczu zbudował Bolesław Chrobry. Misja eremicka była założona na akcję ewangelizacyjną w zachodniej słowiańszczyźnie wśród mieszkających tam jeszcze pogan. Zbrodnia dokonana na zakonnikach nocą 10-11 listopada 1003 r. przerwała dobrze zapowiadającą się pracę. Radzymowi przypisuje się autorstwo zaginionego żywota Pięciu Braci Męczenników, z którego miał później korzystać Bruno z Kwerfurtu. 34)
Historycy wspominają o Roczniku Radzyma. Najstarsze i pierwsze 8-10 zapisek na marginesach tablic paschalnych (świąt ruchomych) pojawiło się w latach siedemdziesiątych X w. w kręgu biskupstwa misyjnego w Poznaniu. Druga grupa 6-8 zapisek powstała na samym początku XI w. w kręgu pierwszego arcybiskupa Radzyma. Zapiski te dotyczą rodziny Sławników z lat 981-999. 35) Były to wiadomości o św. Wojciechu spisane po jego śmierci, które prawdopodobnie wpisał Radzym. 36) Ten dworski rocznik pisany w Poznaniu i Gnieźnie nazwany Rocznikiem Radzyma został wywieziony z Polski przez księcia czeskiego Brzetysława I w 1038 r. Następnie korzystał z niego Kosmas kronikarz czeski. Także zabrano wówczas znajdujący się w Polsce egzemplarz rzymskiego Żywota św. Wojciecha, który zapewne przywiózł ze sobą Radzym. 37)
Gall Anonim, autor „Kroniki Polski” w tłumaczeniu polskim pisze: ,,... podobno Gaudenty, brat i następca św. Wojciecha, z nieznanej mi przyczyny obłożył ją klątwą” tzn. wszystkie ziemie polskie. Następnie kronikarz opisując straszliwe spustoszenie kraju po śmierci króla Mieszka II i najeździe czeskim Brzetysława I, podaje: „... zarówno od obcych jak i od własnych mieszkańców Polska doznała takiego spustoszenia, że w zupełności niemal obraną została z bogactw i ludzi. Wtedy to czesi zniszczyli Gniezno, Poznań i zabrali ciało św. Wojciecha. To co powiedziano o zniszczeniu Polski, niechaj wystarczy i niech posłuży ku poprawie tym, którzy przyrodzonym panom nie dochowali wiary.”. 38) Jest to przestroga skierowana do osób współczesnych kronikarzowi na początku XII w. w okresie 1112-1116 r. Skutkiem klątwy miały być nieszczęścia, jakie dotknęły Polskę w latach trzydziestych XI w. Najazdy sąsiednich wrogów, powstanie ludowe 1034 r. tzw. „rewolucja pogańska” oraz zniszczenie kościołów a także najazd księcia czeskiego Brzetysława I w 1038 r. Oczywiście Gaudenty od dawna już nie żył. 39)
Jeżeli w przekazie Galla odbił się wątek historyczny dotyczący konfliktu Radzyma z wiernymi i panującym księciem to świadczy, że znając podobną sytuację św. Wojciecha w Pradze, gdzie z trudem przyjmowano Ewangelię, to Radzym realizując swoje zadania kościelne posłużył się surowymi środkami jak jego święty brat. 40)
Niektórzy historycy i hagiografowie przez analogię wyprowadzają inne powody tej klątwy. Benedyktyn ojciec Paweł Szczaniecki sugeruje, że monarcha Bolesław Chrobry mając prawo nadawania inwestytury ograniczał samodzielność Radzyma jako arcybiskupa narzucając swoją wolę w wewnętrzne sprawy Kościoła. 41) Salezjanin ks. Wincenty Zalewski i mediewista Józef Szymański przypuszczają, że wiązało się to z załamaniem planów politycznych Sobiesława i Radzyma - braci św. Wojciecha w związku z wyprawą czeską z 1003 r. Bolesław Chrobry zaproszony przez panów czeskich, nie zadowolonych z rządów króla Bolesława III Rudego, wyruszył z wojskiem polskim i zajął Pragę. Zamiast osadzić na tronie czeskim komesa Sobiesława zagarnął Czechy do Polski pod swoje panowanie. 42) Wszelkie domysły i przypuszczenia dla wytłumaczenia tej klątwy nie znajdują podstaw.
Sytuacja zmieniała się szybko. W dwa-trzy lata po Zjeździe Gnieźnieńskim nie żyli już Otton III (zm. 12.01.1002 r.) ani papież Sylwester II (zm. 12.05.1003 r.). Ich zamysły odnowienia na nowych zasadach cesarstwa rzymskiego zarzucono, gorzej, bo wybuchła wojna polsko-niemiecka z Henrykiem II, która zrobiła wiele szkody mimo zawartego pokoju w Poznaniu 1005 r. Łączność z Rzymem została przecięta i opustoszał klasztor eremitów w Międzyrzeczu po ich męczeńskiej śmierci.
Znana jest data dzienna śmierci Radzyma 14 października. Dyskusyjny jest rok śmierci. Późne katalogi arcybiskupów gnieźnieńskich podają 1006 r. Niektórzy historycy (m.in. Władysław Abraham) opierając się na nekrologu niemieckiego klasztoru św. Michała z Luneburga skłonni są przypuszczać, że jeszcze żył w 1011 r. 43) Najnowsze badania Gerarda Labudy i Tomasza Jurka przyjmują, że zmarł po 1018 r. Zwracają oni uwagę, iż o jego śmierci milczy niemiecki kronikarz bp. Thietmar żyjący w latach 975-1018 interesujący się bardzo Polską a w szczególności Radzymem nie odnotował w swej kronice żadnej wzmianki o jego śmierci. 44) W każdym razie zmarł w początkach XI w.
Radzym pochowany został w katedrze gnieźnieńskiej w pobliżu świętych relikwii brata Wojciecha, skąd jego zwłoki w 1038 r. uwiozła do Pragi czeska wyprawa pod wodzą księcia Brzetysława I razem z relikwiami św. Wojciecha i Pięciu Braci Męczenników. Wśród uczestników wyprawy, pod misją odebrania relikwii czeskich patronów, był obecny praski bp. Sewer, który po wyjęciu relikwii odprawił świętą ofiarę mszy. Zwłoki Radzyma złożono w katedrze praskiej pw. św. Wita na Hradczanach w kaplicy świętych Kosmy i Damiana. 45)